500 miles
Na dworze zima w pełni, śnieg pada jak oszalały, za oknem mam jeden, wielki, biały przepał, kto to wymyślił? Ta pora roku nie sprzyja fotografom, cytując opis jednego z kolegów po fachu “pogoda jest niefotogeniczna” (pozdro Grzechu).
Z głośników dobiega melodyjny głos braci z The Proclaimers, a my przenosimy się pamięcią do końca listopada gdzie pogoda nie była tak kapryśna i pozwoliła mi i Karolinie na spontaniczną sesję, której wyniki można oglądać poniżej, zapraszam.
Czytaj dalej »

